facebook

czwartek, 13 czerwca 2013

Kolejna porcja fitnessowych zdjęć dla Was :)
































poniedziałek, 10 czerwca 2013

Miał być post o truskawkach a wychodzi na to, że piszę o muffinkach. Jednak musiałam podzielić się z Wami moim debiutem.Upiekłam dzisiaj muffinki truskawkowo-czekoladowe z fasoli.

Fasola, bleee... Jak to ma smakować na słodko?! Oj smakuje, smakuje!

Przepis:

240g czerwonej fasoli z puszki
2 jajka
40g odżywki białkowej o smaku czekoladowym
1 łyżka proszku do pieczenia
150g truskawek

Opcjonalnie 2-3 łyżki miodu, którego ja nie miałam w domu :)

Przygotowanie:

Fasolę przepłukujemy i odsączamy z nadmiaru wody. Blendujemy z jajkami, następnie do masy dodajemy resztę składników.
Pieczemy w 190 stopniach przez ok 25 min.

Koniecznie zależało mi na dodaniu truskawek bo są to moje ulubione owoce sezonowe i mogłabym je jeść w ilościach hurtowych.

Dlaczego warto jeść truskawki

- duże ilości błonnika utrzymują uczucie sytości i wspomagają pracę jelit
- niski indeks glikemiczny, który nie powoduje skoków cukrów we krwi
- witamina C, antyoksydanty oraz kwas salicylowy zawarte w truskawkach, mają silne działanie przeciwzapalne, dzięki czemu owoce te chronią przed niektórymi nowotworami
-  zawarty w nich enzym bromelina, rozkładający białko pokarmowe, przyspiesza spalenie tłuszczów i węglowodanów. Natomiast duża ilość znajdującej się w truskawkach wody umożliwia oczyszczenia organizmu






piątek, 7 czerwca 2013

Jakiś czas temu trafiłam na recenzję książki autorstwa Jillian Michaels "Opanuj swój metabolizm" i postanowiłam, że zdecydowanie muszę ją mieć w swoich zbiorach. Dlaczego? Nie jest to poradnik diet, nie ma też w nim programów treningowych. Jillian podejmuje temat wpływu naszego stylu życia i nawyków żywieniowych na gospodarkę hormonalną, która ma kluczowy wpływ na proces chudnięcia. Nigdy nie wpadłabym na to, że ma to tak duże znaczenie przy pracy nad sylwetką. Właśnie czytam 3 rozdział i z całą odpowiedzialnością mogę polecić ją wszystkim osobom, które chcą dbać o swoje zdrowie i przy okazji schudnąć bez stosowania koszmarnych diet.


Kilka dni temu kupiłam w sklepie KFD spalacz USA Labs Cutting Edge  bo chciałabym przyspieszyć proces spalania tkanki tłuszczowej z okolic brzucha. Wybrałam produkt po którym nie ma efektu niepokoju i nadmiernego pobudzenia. Zażywam go 3 razy dziennie, przed śniadaniem, ok godziny 16 i przed snem lub w dni treningowe 4 razy dziennie (2 tabletki przed treningiem). Poczytałam opinię na jego temat i dużo osób jest zadowolonych z efektów, szczególnie po pierwszym miesiącu stosowania. Największą wadą tego suplementu jest rozmiar kapsułek. Są gigantyczne i ciężko się je przełyka. Nigdy nie miałam problemu z wielkością tabletek ale te muszę przegryzać na pół lub całkowicie je rozgryzać co nie jest przyjemne...


W niedzielę długo wyczekiwany bieg She Runs the Night w którym nie pobiegnę :( Chciałam biec mimo przebytej kontuzji i wszystko wskazywało na to, że uda mi się ale niestety rejestracja zakończyła się wczoraj a ja musiałam wstrzymać się z decyzją ponieważ dopadło mnie przeziębienie. Nie ukrywam, że szkoda mi tego biegu bo zapowiada się super zabawa!