facebook

czwartek, 16 maja 2013

Zupełnie niespodziewanie, w wyniku niewinnego potknięcia od 3 dni całe dnie spędzam w domu z nogą w gipsie. Głupi wypadek, potknęłam się na schodach w metrze i skręciłam kostkę. W tym sezonie nie jest to moja pierwsza kontuzja, ponieważ w marcu walczyłam z naderwanym rozcięgnem podeszwowym, które pokrzyżowało moje biegowe plany. Obecna kontuzja wprowadziła u mnie dużo treningowego chaosu i odczuwam lekkie pogorszenie samopoczucia z powodu braku ruchu :( 27.05 czeka mnie zdjęcie gipsu i mam nadzieję, że będzie na tyle dobrze, że wrócę do treningów jeszcze w tym samym tygodniu. Zobaczymy jak będzie z bieganiem bo aeroby na orbitreku to dla mnie koszmar i wolałabym ich uniknąć. Mimo kontuzji ćwiczę w domu przez ok 40 min dziennie żeby utrzymać kondycję. Zagipsowana noga utrudnia ćwiczenie mięsni nóg więc tych niestety muszę unikać ale bez trudu ćwiczę mięśnie brzucha, którym daję niezły wycisk:) Dodatkowo pośladki i ramiona, którym ostatnio poświęcałam mało uwagi. Ławeczkę, sztangę i hantle mam w domu, co ułatwia sprawę.

Dieta w obecnej sytuacji jest kluczowa. Muszę się bezwzględnie trzymać zasad bo przy obecnym braku ruchu może to źle się skończyć dla mojej sylwetki.

Dzisiaj na śniadanie zjadłam placuszki z dwóch jaj, banana i 10g odżywki białkowej o samku czekoladowym. PYCHA !

Obiad jeszcze nie jest gotowy ale dzisiaj będzie pierś z kurczaka z warzywami i kaszą gryczaną.


Najchętniej zdjęłabym ten gips już dziś bo jest mi w nim gorąco i nie mogę normalnie chodzić ale mimo wszystko o staram się patrzeć na to wszystko z pozytywnego punktu widzenia i traktować ten okres jako nieplanowane wakacje:)

Poniżej dwa zestawy, które wykonuję w domu (abs+pośladki). Poszukuję jeszcze innych, ciekawy treningów, które mogłabym wykonywać przez te 2 tygodnie. Jak coś znajdę to wrzucę:)




 






0 komentarze:

Prześlij komentarz